Witaj na naszej stronie ~nieznajomy | Zarejestruj się
Mar
27
Podlewane cyprysiki

W tamtym roku dostałem zlecenie wyjazdu do sporej firmy w celu zdiagnozowania usychających cyprysików Lawsona. Po przyjeździe i zgłoszeniu się do dyrektora administracyjnego pojechaliśmy do jednej z podległych placówek. Problem polegał na tym że istniało podejrzenie w stosunku do mężczyzn pracujących w jednej z hal, że za bardzo intensywnie podlewali krzewy.

Oczywiście szef administracji chyba przedwcześnie zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji za zniszczone dwa cyprysiki.

W/g mojej oceny nie miał absolutnie racji.

Po wstępnych oględzinach wykluczyłem jego hipotezę, ale nadal nie byłem pewny co jest tego przyczyną. Po wykopaniu jednego cyprysika stwierdziłem że system korzeniowy był w najlepszej kondycji , nie było widać żadnych uszkodzeń kory, żadnych nekroz. W ziemi nie było żadnych pędraków ani nawet zapachu grzybni. Nawet twierdził, że nie były wykonywane żadne opryski, ani nawożenie. Wszystko wyglądało dobrze ale fakt faktem cyprysiki nie dawały znaku życia. W pewnej chwili coś mnie natchnęło. Przy drodze dojazdowej do tej hali leżał stos palet.

czytaj więcej

Reklama
Reklama
Reklama

copyright © 2009 PrimaStudio.pl